11 marca 2026

W ciągu najbliższych kilkunastu lat możemy zobaczyć pierwsze zwierzęta przypominające dawno wymarłe gatunki

Naukowcy pracują nad projektami, które mają odtworzyć gatunki wymarłych zwierząt. Rozwój inżynierii genetycznej sprawił, że takie eksperymenty stały się technicznie możliwe.

MAMUT WŁOCHATY

Jednym z najbardziej znanych projektów jest próba odtworzenia Woolly Mammoth, czyli mamuta włochatego. Gatunek ten wyginął około 4 tysiące lat temu.

Naukowcy próbują wykorzystać DNA mamutów zachowane w zamarzniętej ziemi Syberii. Pracuje nad tym m.in. amerykańska firma Colossal Biosciences.

W 2021 roku firma zebrała ponad 75 milionów dolarów na badania nad odtworzeniem mamuta. Plan polega na modyfikacji DNA słonia azjatyckiego.

Asian Elephant jest najbliższym żyjącym krewnym mamuta. Naukowcy chcą wprowadzić do jego genomu geny odpowiedzialne za grubą sierść i odporność na zimno.

Celem jest stworzenie zwierzęcia bardzo podobnego do mamuta. Pierwsze takie osobniki mogą pojawić się jeszcze w latach 30. XXI wieku. Innym projektem jest próba przywrócenia tygrysa tasmańskiego. – VIDEO

Ostatni znany osobnik tego gatunku zmarł w 1936 roku w zoo w Hobart w Australii. W przypadku tego projektu również wykorzystywane jest DNA znalezione w muzealnych próbkach. Naukowcy próbują połączyć je z genomem współczesnych torbaczy.

Trwają także badania nad przywróceniem Dodo. Ten nielotny ptak żył kiedyś na Mauritiusie i wyginął w XVII wieku po przybyciu europejskich kolonizatorów.

DODO/screen/youtube/znajomość zwierząt(FWA)

Według naukowców wiele gatunków zniknęło głównie przez działalność człowieka.

Dlatego część badaczy uważa, że powinniśmy spróbować je odtworzyć. Projekty tego typu budzą jednak ogromne kontrowersje.

Krytycy twierdzą, że pieniądze powinny być przeznaczane raczej na ochronę istniejących gatunków.

Według danych Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody ponad 44 tysiące gatunków zwierząt jest obecnie zagrożonych wyginięciem.

Naukowcy przypominają, że tempo wymierania gatunków jest dziś nawet 1000 razy większe niż naturalne tempo w historii Ziemi.

Dlatego część ekspertów uważa, że technologia „de- extinction”, czyli przywracania wymarłych zwierząt, może w przyszłości pomóc w odbudowie ekosystemów.

Jednocześnie pozostaje wiele problemów technicznych. Odtworzenie DNA to tylko pierwszy krok.

Trzeba jeszcze stworzyć zdrowe zwierzę, które będzie w stanie żyć w naturalnym środowisku. Pojawia się też pytanie, gdzie takie gatunki miałyby żyć „po powrocie”.

Eksperci przewidują, że w ciągu najbliższych kilkunastu lat możemy zobaczyć pierwsze zwierzęta przypominające dawno wymarłe gatunki.

Jeśli tak się stanie, będzie to jedna z najbardziej
przełomowych zmian w historii biologii.