1 kwietnia 2026

Rypin bez pediatrii. Decyzja, która obnaża słabość polskiego systemu zdrowia

31 marca w Szpitalu Powiatowym w Rypinie zamknięto oddział pediatryczny. Dyrekcja tłumaczy decyzję dwoma powodami: złą sytuacją finansową oraz niżem demograficznym. Na oddziale było 15 łóżek, a zdarzały się dni, gdy zajęte były tylko trzy.

– W obecnym systemie ochrony zdrowia szpitale powiatowe coraz częściej stają przed dramatycznym wyborem, albo podejmą decyzje reorganizacyjne, albo w perspektywie kilku lat mogą zostać zlikwidowane – oświadczyła dyrektor szpitala w Rypinie.

Jednocześnie szpital podkreśla, że poradnia pediatryczna nadal ma działać, a po godzinach pracy dzieci będą kierowane ok 30 kilometrów dalej — do Lipna, Golubia-Dobrzynia lub Brodnicy.

Brzmi technicznie, ale w praktyce oznacza coś znacznie poważniejszego. Rodzice z Rypina i okolic nie stracili „jednego z wielu oddziałów”.

Stracili najbliższe miejsce, do którego mogli pojechać z dzieckiem w nocy, przy wysokiej gorączce, duszności czy nagłym pogorszeniu stanu zdrowia.

TVP3 Bydgoszcz relacjonowała protest rodziców, którzy alarmowali, że najbliższa pomoc będzie około 30 kilometrów dalej. W teorii to tylko liczba. W praktyce, przy chorym dziecku, to bywa cała epoka.

Finanse szpitala pokazują, że problem narastał od dawna

Najbardziej niepokojące jest to, że zamknięcie pediatrii nie wygląda na nagły wypadek, lecz na finał procesu, na który politycy patrzyli z boku.

Dokumenty finansowe pokazują gwałtowne pogorszenie sytuacji SP ZOZ w Rypinie. Za 2023 r. sprawozdanie z wykonania planu finansowego wskazywało stratę zaledwie 28,4 tys. zł, czyli wynik bliski zera.

Rok później skala problemu eksplodowała: w dokumentach BIP pojawia się strata 2,27 mln zł, a późniejszy materiał powiatu wskazuje końcowy wynik finansowy za 2024 r. na poziomie minus 2,83 mln zł. To nie jest zwykłe „pogorszenie kondycji”. To finansowe tąpnięcie.

Do tego dochodzą oficjalne prognozy ekonomiczno-finansowe, które same nie brzmią uspokajająco.

Raport wskazuje, że wskaźniki za 2024 r. były niekorzystne, a także że lata 2025–2026 nadal mają wykazywać wartości negatywne; dopiero 2027 r. ma przynieść poprawę.

Innymi słowy: system już dziś działa na granicy wydolności, a mieszkańcom mówi się, że mają cierpliwie czekać na lepsze jutro.

Politycy chętnie mówią o „dostępności”, ale w Polsce powiatowej dostępność właśnie znika

Władze lubią opowiadać o „racjonalizacji”, „efektywności” i „dostosowaniu sieci świadczeń do realnych potrzeb”. Tyle że z perspektywy rodzica w Rypinie to język politycznej ucieczki od odpowiedzialności.

Bo jeśli państwo dopuszcza do sytuacji, w której mały szpital najpierw traci porodówkę, a potem pediatrię, to nie jest to już jednostkowy problem zarządzania placówką.

To jest model polityki zdrowotnej, w którym mniejsze miasta mają przyjmować do wiadomości, że z każdym rokiem będą mieć mniej.

I nie da się tego oddzielić od demografii. GUS podał, że w 2024 r. w Polsce urodziło się około 252 tys. dzieci — najmniej w całym okresie powojennym — a w 2025 r. już tylko około 238 tys., czyli o kolejne 14 tys. mniej.

– W ubiegłym roku przyjęto na oddział pediatryczny w Rypinie 431 pacjentów, co stanowi najniższy wynik w porównaniu z podobnymi placówkami w regionie, m.in. w Brodnicy, Lipnie czy Golubiu-Dobrzyniu – pokreśliła Daria Szczęśniak z Kujawsko-Pomorskiego Oddziału NFZ w Bydgoszczy.

Lek. Marek Bruzdowicz zastępca dyrektora ds. medycznych, PZOZ w Rypinie dla Bydgoszcz.tvp.pl stwierdził: – „Straż pożarna nie ma płacone od ilości pożarów, policja nie ma płacone od ilości wypadków. Są na ryczałcie, ponieważ są to służby potrzebne. I dlatego uważam, że oddział typu pediatria, podobnie jak porodówka, również powinien mieć stworzony taki system”.

Aktualnie na terenie województwa kujawsko-pomorskiego funkcjonuje 26 oddziałów pediatrycznych działających w ramach kontraktu z NFZ, oferujących łącznie 617 miejsc dla pacjentów, przy czym na dzień dzisiejszy, żaden z nich nie zgłosił zawieszenia swojej działalności.