25 lutego 2026

Program SAFE - czy jest zgodny z Polską Konstytucją?

SAFE to unijny program finansowania inwestycji w sektorze obronnym.

pexels/fot

Polski rząd chce przystąpić do programu bardzo szybko, co budzi sprzeciw części opozycji.

PiS i Konfederacja – które w Sejmie głosowały przeciw ustawie, wzywają Prezydenta Nawrockiego do jej zawetowania. Rząd natomiast przekonuje, że warunki finansowe są korzystne i że nie ma czasu do stracenia.

Według europejskich zapowiedzi SAFE ma oferować preferencyjne pożyczki na rozwój produkcji zbrojeniowej. Oprocentowanie ma być niższe niż w przypadku standardowych emisji obligacji w wielu krajach.

Wszystko brzmi dobrze. Jaki jest haczyk?

Fundamentem bezpieczeństwa są stabilne finanse publiczne.

W tym temacie można mieć poważne zastrzeżenia do działań rządu. Rząd zwiększając deficyt, nie przedstawia zdrowego planu naprawy finansów publicznych.


Najczęściej podnoszonym argumentem jest to, że SAFE sprzyja niemieckiemu przemysłowi – ponad 80 proc. środków z SAFE ma być wydawanych głównie w Europie – w krajach Unii Europejskiej i Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Minister dementuje:

„Po pierwsze była to informacja, że Polska nie będzie mogła kupować sprzętu w Korei Południowej i USA. To jest kłamstwo. Polska będzie mogła ten sprzęt kupować. Po drugie, była informacja o tym, że dzięki naszej części z SAFE wzmocnimy niemieckie zbrojenia. To też jest absolutne kłamstwo – ponad 80 proc. środków będzie wydawanych w Polsce” – Powiedział Adam Szłapka.

Opozycja alarmuje, że takie prezenty kredytowe są okraszone pewnymi warunkami które też mogą być elementem szantażu politycznego ze strony KE.

Już niedawno środki z KPO były przecież warunkowane zmianami w polskim sądownictwie. Po czym wybuchła afera KPO, nie wiadomo co, kto, ile dostał.

Pożyczka w kwocie prawie 44 mld Euro w konsekwencji skurczy rynek pracy, wzrosną wydatki na służbę zdrowia (starzejące się społeczeństwo) i świadczenia emerytalne.

Jednym z fundamentów dyskusji o SAFE powinny być prognozy demograficzne zestawione z kosztami odsetkowymi i prognozowanymi podwyżkami podatków, które miałyby spłacić kredyt w razie nadużyć i spełnienia się najgorszych scenariuszy.

Fot/pexels

„Potrzebna jest chłodna ocena, spokój, uczciwa debata, a nie polityczny zgiełk, którego niestety Polska stała się dzisiaj częścią. To jest olbrzymi dług, który będzie spłacany przez państwo polskie przez dziesięciolecia. Dlatego Polacy mają prawo wiedzieć, jaki będzie prawdziwy koszt zaciągniętego zobowiązania oraz na jakich warunkach będzie one udzielane” – powiedział Prezydent Nawrocki. Dodał również, że uzasadnione jest ujawnienie całej listy 139 projektów SAFE.

POŻYCZKA Z SAFE SPRZECZNA Z KONSTYTUCJĄ

Rzeczpospolita Polska może, na podstawie umowy międzynarodowej, przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach ( art 90 ust 1 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej)

Trybunał konstytucyjny mówi nam w których sprawach Polska może przekazać odpowiednie kompetencje. W uzasadnieniu wyroku w sprawie k 3209 z 2010 roku Trybunał orzekł:

„Obowiązuje nas zasada zachowania suwerenności w procesie integracji europejskiej. Nie można przekazać kompetencji składających się na istotę suwerenności, a do tych kompetencji należy władza nad armią”.

Traktak o Unii Europejskiej mówi:

Unia szanuje podstawowe funkcje państw, w szczególności bezpieczeństwo narodowe pozostaje w zakresie wyłącznej odpowiedzialności każdego państwa członkowskiego.

Art. 346 ust.1 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej mówi;

Postanowienia traktatów nie stanowią przeszkody w tym, że każde państwo członkowskie może podejmować środki jakie uważa za konieczne w celu ochrony podstawowych interesów jego bezpieczeństwa a które odnoszą się do produkcji lub handlu bronią, amunicją lub materiałami wojennymi.

Konstytucja nie pozwala przekazać kompetencji w odniesieniu do sił zbrojnych.

Art 26 ust 2 Konstytucji: Siły zbrojne podlegają demokratycznej kontroli. Znaczy to że podlegają kontroli wyłącznie Polskiej władzy a nie kontroli Brukseli.