27 lutego 2026

W 2025 roku ponad 6 500 firm ogłosiło niewypłacalność - to aż 18 % więcej niż w 2024 roku

Polska gospodarka przez wiele lat była postrzegana jako jeden z najstabilniejszych filarów Unii Europejskiej. Wskaźniki wzrostu PKB wyglądały dobrze, a inwestorzy zagraniczni chętnie lokowali pieniądze w naszym kraju.

fot/pixels

Dane pokazują, że trend się zmienia, a za statystykami kryją się rosnące problemy firm, które nie radzą sobie z kosztami i zadłużeniem.

Polska staje się coraz bardziej niewypłacalna
W 2024 roku aż 436 przedsiębiorstw w Polsce ogłosiło bankructwo — to ponad 10 % więcej niż rok wcześniej, a problemy nie dotyczyły tylko jednej branży.

W szczególności słabo radziły sobie firmy produkcyjne, handlowe i budowlane, które najbardziej odczuły presję kosztów i spadek popytu.

Rok 2025 przyniósł jeszcze bardziej niepokojące dane. Według raportów, ponad 6 500 firm ogłosiło niewypłacalność — to aż o prawie 18 % więcej niż w 2024 roku mimo tego, że polski PKB wciąż rósł, co miało świadczyć o zdrowiu całej gospodarki.

Dane te pokazują, że Polska zmaga się z tzw. „gospodarką o dwóch prędkościach”.

Z jednej strony oficjalne liczby makroekonomiczne wyglądają przyzwoicie, z drugiej — wielu przedsiębiorców nie jest w stanie utrzymać płynności finansowej.

Chyba nie trzeba mówić na głos, którymi liczbami najczęściej chwalą się politycy partii rządzącej?

Najbardziej narażone na niewypłacalność są trzy sektory: usługi, handel i budownictwo.

W 2025 roku aż 28 % przypadków dotyczyło firm usługowych, 20% przedsiębiorstw handlowych, a 17 % firm budowlanych. Rynek usług, szczególnie w obszarze IT i telekomunikacji, notował wzrost niewypłacalności aż o 16 % rok do roku.

To oznacza, że problemy nie dotykają tylko tradycyjnych małych firm, ale także nowoczesnych biznesów i firm o wyższej marży.

Choć usługi często uważane są za mniej ryzykowne, nawet tam widzimy rosnącą liczbę postępowań restrukturyzacyjnych lub upadłości.

Przyczyn tej sytuacji jest wiele. Wysokie koszty pracy, drożejące surowce oraz trudności z przenoszeniem kosztów na konsumentów to tylko kilka z nich.

Dodatkowo, geopolityczne napięcia i zmiany w światowym handlu uderzają również w naszą gospodarkę.

fot/pixels

Agresywna polityka Chin dotycząca produkcji również nie pomaga. Rządzący w tej sytuacji powinni jak najbardziej zadbać o rodzimą gospodarkę.

Takich zabiegów niestety nie widać. Niestety można dostrzec te odwrotne.

Przedsiębiorcy mają na głowie szereg to nowych przepisów oraz wysokie koszty prowadzenia działalności gospodarczych.

Jedną z nowości, z którymi muszą się zmierzyć, jest chociażby system KSeF.

Wszystkie te czynniki sprawiają, że choć Polska nadal notuje wzrost gospodarczy (na papierze), to realnie wiele firm działa na granicy opłacalności, a koniunktura leci w dół.

Rośnie liczba przedsiębiorstw, które zamiast inwestować, skupiają się na przetrwaniu kolejnych miesięcy co nie jest dobrym prognostykiem na przyszłość.