6 marca 2026

Problem handlu ludźmi w Polsce i Europie rośnie

W lutym 2026 r. funkcjonariusze Straży Granicznej wspólnie ze śledczymi przeprowadzili jedną z największych akcji przeciwko zorganizowanej przestępczości w Polsce.

fot/pexels

Zatrzymano 8 podejrzanych osób, a w toku postępowania zidentyfikowano co najmniej 50 ofiar handlu ludźmi.

Cała sprawa była wynikiem śledztwa prowadzonego od 2024 roku przez Straż Graniczną, która badała działalność zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się handlem ludźmi i praniem pieniędzy.

Działania skoncentrowały się w północnej
Polsce — funkcjonariusze przeszukali 17 mieszkań i lokali usługowych oraz kontrolowali pojazdy powiązane z podejrzanymi.

Efekt był znaczący pod względem
materialnym: zabezpieczono gotówkę, złoto inwestycyjne, biżuterię i numizmaty o wartości szacowanej na 3,6 mln złotych.

W trakcie wspomnianych działań policji udało się dwukrotnie zatrzymać zatrzymać uciekinierów po gdańskich ulicach.

Schwytanymi pojazdami kierowali Ukrainiec oraz Polak., którzy pierwotnie nie zatrzymali się do kontroli. Celne strzały w kierunku opon pojazdów pozwoliły zatrzymać pojazdy.

Ponadto zajęto 28 bankowych rachunków, na których łącznie znajdowało się ponad 3,8 mln złotych.

Śledczy twierdzą, że środki te mogą mieć związek z przestępczym procederem — zarówno handlem ludźmi, jak i praniem pieniędzy. Grupa miała na swojej „liście” aż około 2 tysiące cudzoziemców, werbowanych w ich krajach pochodzenia, głównie w Ameryce Łacińskiej, w tym w Kolumbii.

Ofiary były przywożone do Polski pod pozorem legalnej pracy i następnie zmuszane do pracy przymusowej, często przy użyciu przemocy, gróźb i manipulacji — klasycznych
metod charakterystycznych dla handlu ludźmi.

Spośród ośmiu zatrzymanych sześć osób trafiło do tymczasowego aresztu na trzy miesiące.

Dwie kolejne usłyszały zarzuty, ale pozostały na wolności pod nadzorem policyjnym i z zakazem opuszczania kraju.

Zarzuty postawione podejrzanym obejmują udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz handel ludźmi — przestępstwa, za które grozi od 3 do 20 lat więzienia.

fot/pexels

Skala procederu i jego metody wskazują, że grupa posiadała sieć łączności i połączenia z firmami zarejestrowanymi zarówno w Polsce, jak i za granicą, co ułatwiało zarówno werbowanie ofiar, jak i pranie pieniędzy.

Przykład tej akcji wpisuje się w szerszy kontekst — problem handlu ludźmi w Polsce i Europie rośnie.

W 2023 roku polska Prokuratura ujawniła, że w całym kraju zidentyfikowano 1 043 ofiary handlu ludźmi, co oznacza znaczący wzrost w porównaniu z wcześniejszymi latami.

Do tej grupy należało 341 osób wykorzystywanych do pracy przymusowej i 22 ofiary seksualnego wykorzystywania.

Działalność grup transgranicznych dobitnie pokazuje, jak przestępcze organizacje działają na wielu poziomach: wykorzystując prawo do migracji, fałszywe firmy i wizerunek „legalnej pracy”, by wciągać ludzi w sytuacje zależności.

To utrudnia ich wykrycie i szybkie rozbicie.
Kolosalnym wyzwaniem dla organów ścigania pozostaje sama identyfikacja ofiar — dotychczas udało się wskazać „tylko” 50 z zwerbowanych około 2 tysięcy osób, co wskazuje, że wiele może nadal pozostawać niewykrytych.