5 maja 2021

Pięcioraczki którym odebrano dzieciństwo

Już niedługo, dokładnie 28 maja swoje 87. urodziny obchodziłyby Pięcioraczki Dionne. Mimo zapewnień lekarza, iż dzieci nie przeżyją, wszystkie przeżyły okres niemowlęcy. Ich narodziny wzbudziły ogromne zainteresowanie. Przyszły na świat w 7. miesiącu ciąży a cała piątka razem ważyła jedynie nieco ponad 5 kg.

Yvonne Edouilda Marie, Annette Lillianne Marie, Cecille Marie Emilda, Emilie Marie Jeanne oraz Marie Reine Alma urodziły się w Callander, w Kanadzie. Były owocem miłości biednych rolników, Elzire Dionne i Oliva Dionne. Należały do rodziny wielodzietnej, ponieważ małżeństwo miało łącznie aż 14 dzieci. Rodzina mieszkała na ubogiej farmie bez prądu i wody. Po około 6 miesiącach rodzice pokazali je światu na Wystawie Światowej w Chicago.

Dziewczynki zostały odebrane rodzicom, a ich wychowaniem zajęli się naukowcy z farmy „Quintland”. Dzieci stały się nieodłącznym elementem regionu i zaczęto je traktować jako atrakcję turystyczną. Zbudowano im pawilon z oknami i pokazywano turystom.

Bawiły się w niej pod opieką pielęgniarek i cieszyły oczy gapiów. Zapewniano im luksusowe warunki i najdroższe zabawki, ale równocześnie odebrano im to, co najważniejsze – wolność. Nie miały kontaktu ani z rodziną ani z rówieśnikami.

Odebrano im więc możliwość normalnego dorastania. Proceder trwał od 1935 do 1943 roku. Na miejscu można było również kupić pamiątki związane z wspaniałą piątką, takie jak np. zestaw 5 lalek. Zebrane w ten sposób pieniądze znacznie przyczyniły się do wyjścia z kryzysu gospodarczego.

Nie była to mała kwota, ponieważ w przeciągu tych kilku lat „wystawę” obejrzało ponad 3 miliony ludzi. Dziewczynki były więc nie tylko ludźmi czy atrakcją turystyczną, ale stały się jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek w całej Kanadzie.

Ich wizerunek wykorzystywano bowiem w kampaniach reklamowych odzieży, proszków do prania i wielu innych produktów  przeznaczonych dla dzieci. Dziewczęta wróciły do rodziców w wieku 8 lat. Czas spędzony z rodziną nie okazał się jednak tak wspaniały jakby się mogło wydawać.

Dzieci doświadczyły przemocy fizycznej ze strony ojca, ponieważ ten był skupiony jedynie na zysku. Chodzą również słuchy, że były ofiarami molestowania seksualnego. Nie zostało to jednak nigdy potwierdzone.

Psychika dziewczynek została doszczętnie zniszczona przez zamknięcie w „ludzkim zoo”. Stały się zamknięte w sobie, nieśmiałe i nieufne względem innych. Czuły się dobrze jedynie w swoim towarzystwie.

W każdym udzielanym wywiadzie jasno podkreślały, że przeżyły ogrom bólu, rozczarowań, a ich życie zostało doszczętnie zniszczone. Żałowały również, że nie zmarły przy narodzinach, ponieważ oszczędziłoby im to całego zła, jakie doświadczyły.

Mając 16 lat odeszły z domu i znalazły schronienie w internacie. Po ukończeniu 18 lat zerwały kontakt z rodziną, ponieważ Ci jedynie żerowali na ich popularności i zarabiali na tym.

Historia życia dziewczynek stała się inspiracją wielu autorów. Powstały o nich nie tylko niezliczone książki, ale i film. „Million dolar babies” opowiada o ich życiu i przedstawia fenomen ich narodzin. Trzy z sióstr (Yvonne, Annetteoraz Cecille) w 1995 roku wydały autobiografię pod nazwą „Sekrety rodzinne”.

Dwie z nich (Emilie i Marie) zmarły jako pierwsze. Emilie zmarła w wielu 20 lat w klasztorze, do którego wstąpiła. Marie odeszła mając 35 lat, na skutek zakrzepicy mózgu.

Pozostała trójka w 1998 roku otrzymały od rządu Ontario odszkodowanie w wysokości około 4 mln dolarów kanadyjskich za poniesione straty moralne. Kolejna z sióstr, Yvonne idąc śladami Emilie również wstąpiła do klasztoru. Długo tam jednak nie wytrzymała.

Odeszła z niego i spędziła resztę życia w samotności. Zmarła w wieku 67 lat. Pozostałe dwie, czyli Annette i Cecille żyją do dziś i mieszkają razem na przedmieściach Montrealu. Starają się obecnie jak najbardziej chronić swoją prywatność.

Autor; Natalia Malessa