
Oto raport z lat 2001- 2017 na temat nadużyć koncernów farmaceutycznych w USA:
Producenci leków zawarli 412 ugód o łącznej wartości 38,6 miliarda dolarów w zakresie sankcji karnych i cywilnych, ale liczba i wielkość federalnych i stanowych rozliczeń przeciwko przemysłowi farmaceutycznemu systematycznie spadała w latach 2016 i 2017, a federalne sankcje karne prawie zniknęły.
Kary dla koncernów maleją, mimo, że poziom patologii jest niezmienny. Rozliczenie lat przed 2012 rokiem obejmuje tylko kary w wysokości co najmniej 1 miliona dolarów.
Oto rekordziści rankingu 1991-2017:
GlaxoSmithKline – 7,9 miliardów (32 ugody) Pfizer – 4,7 miliardów (34 ugody)Johnson & Johnson, Teva, Merck, Abbott, Eli Lilly, Schering-Plough, Novartis, Mylan i AstraZeneca zapłaciły kary finansowe o wartości ponad 1 mld.
Kary finansowe nadal bladły w porównaniu z zyskami firm, przy czym 38,6 miliarda dolarów kar w latach 1991-2017 stanowiło jedynie 5% z 711 miliardów dolarów zysku netto wypracowanego przez 11 największych globalnych firm farmaceutycznych w ciągu zaledwie 10 z tych 27 lat (2003 -2012).
Dotarłem także do artykułu opublikowanego w Journal of the American Medical Association, gdzie trójka autorów dokonała podsumowania z lat 2003 – 2016 obejmujące także resztę świata.
Autorzy podkreślają główne przyczyny procesów sądowych: angażowanie się w nielegalne działania, takie jak przekazywanie łapówek, świadome wysyłanie do aptek sfałszowanych lub skażonych leków oraz wprowadzanie do obrotu leków do niezatwierdzonych zastosowań.
Spośród 26 firm objętych badaniem, 22 (85%) ukarano karami finansowymi za nielegalne działania. Łączna wartość kar finansowych w dolarach wyniosła 33 miliardy dolarów w latach 2003-2016. Tylko 4 uniknęły procesów.
Wszystkie oprócz jednej firmy (Perrigo) zaangażowały się w nielegalne działania związane z karami przez 4 lub więcej lat.
Oto tabela: macie tam także naszych kochanych producentów szczepionek. Jednostką w tabeli są tysiące dolarów, czyli 7 cyfr to miliardy dolarów, 6 to setki milionów, 5 to dziesiątki itd.

Autor; Roman Pleszyński
Photo by Eddie Pipocas on Unsplash





