
Publicznie opublikowano już trzy miliony stron dokumentów, 180 tys. zdjęć oraz 2 tys. nagrań wideo.
Odtajnione zostały akta obrazujące bezeceństwa, morderstwa, kanibalizm, wykorzystywanie seksualne nieletnich, obcinanie kończyn, obdzieranie ze skóry na żywo dzieci, rytuały satanistyczne…
Akta zawierają także e-maile wymieniane między Epsteinem a osobami z wpływowych kręgów władzy, polityki i świata Hollywood.
Pokłosiem upublicznienia dokumentów było m.in. aresztowanie Andrew Mountbattena-Windsora, byłego brytyjskiego księcia i młodszego brata króla Karola III który zaraz potem został uwolniony.
Wszystko już wiemy, nawet to że teoretycy spiskowi mieli rację. I co dalej?
Czy ta lawina wstrząsających dokumentów ma cię tak zmęczyć żebyś odwrócił wzrok i w końcu powiedział – nie chce tego widzieć, słyszeć… Wolisz zastanawiać się nad kosmitami ?
Jest wiele naprawdę trudnych rzeczy do zobaczenia i przeczytania w tych aktach. Nadal są analizowane i sprawdzane. Mimo tego nikt nie poniósł odpowiedzialności. Nikomu nie postawiono zarzutów. Ci którzy śpią, spali i spać będą podczas gdy wszyscy szaleni teoretycy spiskowi ciągle biją na alarm.
Jeśli ujawnienie faktu że cały świat jest kontrolowany przez satanistów i pe**fili nie wystarczy byśmy powstali z kolan to kim my właściwie jesteśmy?
Im bardziej świat pogrąża się w ciemności, tym jaśniej musimy świecić. Więc dla wszystkich, którzy czują bezradność podczas zadawania tego pytania, co możemy z tym zrobić? To jest odpowiedz. Oto rozwiązanie.
Największym duchowym marnotrawstwem jest ukrywanie światła.
„Nikt nie zapala lampy i nie przykrywa jej garncem ani nie stawia pod łóżkiem; lecz stawia na świeczniku, aby widzieli światło ci, którzy wchodzą. Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie było poznane i na jaw nie wyszło. Uważajcie więc, jak słuchacie. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, temu zabiorą i to, co mu się wydaje, że ma”.- Ew Łukasza 8(16-18)
Nie pozwól im przekonać cię, żebyś odwrócił wzrok. Z miłości do Boga…Z miłości do dzieci….Pobudka.
Autor; Anna P.





