
Jednak dopiero w marcu wydane wcześniej oświadczenie marki H&M o zaprzestaniu kupna bawełny uprawianej w regionie Sinciangu zostało nagłośnione.
Ten ruch spotkał się z krytyką chińskich władz a co za tym idzie całej chińskiej branży, która całkowicie zaczęła bojkotować firmę na swoim rynku.
Popularne chińskie platformy sprzedażowe natychmiast wycofały produkty H&M ze swoich stron a chińscy celebryci zaczęli zrywać swoje kontrakty podpisane z marką.
„Czysta i nieskazitelna bawełna regionu Sinciang nie może być oczerniana” – oznajmił rzecznik chińskiego ministerstwa handlu.
Jak się okazuje nie tylko H&M wycofało się z kupna bawełny z regionu Sinciang. Decyzje taką podjęły również takie firmy jak; Nike, New Balance i Burberry. Po tej decyzji firma Nike nie jest już oficjalnym producentem strojów największej drużyny piłkarskiej w Chinach.
Chiński bojkot marek odzieżowych, jest dla tych firm ogromnym ciosem finansowym. Tak odważna krytyka uciskania i wykorzystywania mniejszości Ujgurów stanowi niezwykle ważny głos na zwrócenie uwagi świata w kwestii łamania praw człowieka. Firma H&M w swoim oświadczeniu deklaruje, że “współpracuje z partnerami w Chinach, aby zrobić wszystko, co w ich mocy by sprostać obecnym wyzwaniom oraz znaleźć drogę naprzód”.
Według oficjalnych źródeł już ponad milion Ujgurów zostało zamkniętych w obozach pracy w Chinach. Przetrzymywani tam ludzie są regularnie poddawani fizycznej i psychicznej przemocy.
Autor; K.M





