27 lutego 2026

Rosja chce "przymknąć oko" na kradzione auta z Unii Europejskiej

Kradzieże samochodów z krajów Unii Europejskiej od lat są poważnym problemem.

fot/pexels

Według danych europejskich instytucji każdego roku w UE giną dziesiątki tysięcy aut.

Część z nich nigdy nie wraca do właścicieli. Samochody często trafiają do tzw. „dziupli”, gdzie zmienia się ich numery identyfikacyjne, a następnie wywozi za granicę.

Rosyjskie władze planują przepisy, które mogą zachęcić złodziei do wzmożonej działalności właśnie na naszym obszarze.
Kradzione auta z terenu UE od lat trafiały do Rosji.

Auta wywożono przez kraje bałtyckie, Białoruś lub przez południową granicę UE. Popularne były szczególnie samochody marek niemieckich i japońskich. Luksusowe SUV-y i auta klasy
premium cieszyły się tam dużym zainteresowaniem.

Po wybuchu wojny w Ukrainie i nałożeniu sankcji sytuacja się zmieniła. Import nowych aut do Rosji został mocno ograniczony.

Ceny samochodów na rosyjskim rynku wzrosły, a dostępność spadła. To sprawiło, że popyt na auta sprowadzane nieoficjalnymi kanałami mógł się zwiększyć.

fot/pexels

I tutaj z pomocą dla swoich obywateli przychodzą Rosyjskie władze, które planują nowe przepisy.

Te mają, umożliwić legalną rejestrację samochodów sprowadzonych bez pełnej dokumentacji z krajów UE.

W praktyce może to oznaczać ułatwienie rejestrowania pojazdów o niejasnym pochodzeniu.

Mówiąc wprost- auto pochodzi z kradzieży z terenu Unii Europejskiej?
Nie szkodzi, może jeździć.

Krytycy zwracają uwagę, że takie zmiany mogą otworzyć furtkę dla aut kradzionych.

Jeśli system rejestracji będzie mniej restrykcyjny, łatwiej będzie „wprowadzić do obiegu” pojazd z
przestępczego źródła.

To z kolei może zachęcić zorganizowane grupy do zwiększenia skali kradzieży w Europie. Chyba nie trzeba przypominać, gdzie znajduje się nasz kraj na mapie tego kontynentu?

A no właśnie Polska znajduje się na jednej z tras przerzutowych. W przeszłości część skradzionych aut przejeżdżała przez nasze terytorium.

fot/pexels

Jeśli rosyjski rynek stanie się bardziej chłonny i mniej wymagający pod względem dokumentów, ryzyko wzrostu kradzieży w naszym kraju może wzrosnąć.

Co to oznacza?

Nie tylko tyle, że przez nasz kraj mogą przejeżdżać skradzione luksusowe auta. Pamiętajmy, że w kraju nad Wisłą takich samochodów nie brakuje.

To może oznaczać, że właściciele czterech kółek z półki „premium” powinni się zabezpieczać przed złodziejami.