
Dokument o którym mowa to streszczenie radzieckiego artykułu naukowego z 1950 roku który przeleżał w archiwum CIA jako tajny.
Wynika z niego, że radziecki biolog, profesor W. W. Ałpatow opisał uderzające podobieństwa w metabolizmie robaków pasożytniczych i komórek nowotworowych. Oba organizmy preferują warunki beztlenowe a niektóre robaki jelitowe magazynują glikogen w sposób podobny do nowotworów.
Choć sam dokument nie stwierdza, że rak jest wywoływany przez pasożyty, a jedynie, że radzieckie badanie zauważyło biochemiczne podobieństwa między guzami nowotworowymi a pasożytniczymi robakami – zaobserwowano, że niektóre związki wpływały na oba te czynniki w eksperymentach.
Dokument nie stwierdza jednoznacznie, że istnieje lek „zabijający raka” znany CIA od 1951 roku. Wymienia jeden z leków, Myracyl D, który miał być skuteczny przeciwko pasożytom oraz nowotworom, co sugeruje, że opracowane metody leczenia pasożytów mogą również atakować guzy nowotworowe.
Lek już wcześniej wykazał skuteczność przeciwko bilharzji – chorobie pasożytniczej. Według badań radzieckich wykazywał także aktywność przeciwko nowotworom złośliwym.
Chociaż współczesna nauka o raku nie traktuje guzów jako pasożytów w dosłownym sensie, odtajniony raport daje rzadki wgląd w naukowe idee badane za Żelazną Kurtyną w połowie XX wieku.
Źródło; Dailymail





