18 maja 2026

Cyfrowe twierdze: Wyzwania dla infrastruktury AI w dobie nowoczesnych konfliktów

Współczesne pola bitew przenoszą się w sferę cyfrową, a fizyczna infrastruktura wspierająca sztuczną inteligencję (AI) staje się kluczowym celem militarnym.

Ataki dronów na centra danych Amazon Web Services (AWS) w Zatoce Perskiej oraz groźby Iranu wobec gigantów technologicznych takich jak Google, Microsoft, Nvidia czy Palantir, uwypukliły podatność globalnej sieci AI na ataki w strefach konfliktów.

Iran oficjalnie uznał 18 firm technologicznych za „legitymowane cele” ze względu na ich domniemane wsparcie dla działań wywiadowczych i wojskowych przeciwnika, co zmusza sektor technologiczny do radykalnego przemyślenia strategii bezpieczeństwa.

Koniec ery megacentrów danych?

Przez lata branża dążyła do budowy tzw. hiperskalerów – gigantycznych centrów danych o powierzchni przekraczającej 900 metrów kwadratowych, mogących pomieścić ponad 5000 serwerów.

Choć są one niezwykle wydajne, ich rozmiar czyni je łatwymi celami podczas działań wojennych. Eksperci, tacy jak profesor Viktor Mayer-Schoenberger z Oxfordu, sugerują, że firmy mogą wkrótce przedłożyć odporność nad wydajność, rezygnując z hiperskalerów na rzecz mniejszych, rozproszonych centrów danych.

Rozproszenie kopii zapasowych w wielu małych lokalizacjach zwiększa bezpieczeństwo, ale wiąże się z ogromnymi kosztami utrzymania, skomplikowaną logistyką i trudnościami w synchronizacji danych w czasie rzeczywistym.

Zacieranie granic między danymi cywilnymi a wojskowymi

Jednym z najbardziej palących problemów jest tzw. co-tenancy, czyli współdzielenie serwerów przez podmioty cywilne i wojskowe.

Na tych samych zasobach chmurowych mogą działać banki, systemy płatności, firmy logistyczne, aplikacje dostawcze, administracja publiczna, ale także systemy wspierające wojsko, wywiad, analizę danych czy symulacje wojenne.

Jeżeli infrastruktura wojskowa i cywilna korzystają z tych samych obiektów, rośnie ryzyko, że atak wymierzony w jeden cel uderzy w całe społeczeństwo. Przerwy w działaniu centrów danych w regionie dotknęły m.in. banki, usługi dostaw jedzenia, płatności mobilne i inne firmy.

Takie splecenie danych ma dramatyczne skutki prawne: według międzynarodowego prawa konfliktów zbrojnych, obecność danych wojskowych może pozbawić obiekty cywilne ich ochrony, czyniąc je uprawnionymi celami ataku.

Klaudia Klonowska z Sciences Po Paris podkreśla, że kraje mają prawny obowiązek oddzielania aktywności wojskowej od infrastruktury cywilnej, aby nie narażać obywateli na skutki uboczne ataków, które mogą sparaliżować systemy bankowe czy płatności mobilne.

Ambasady danych jako nowa linia obrony

W odpowiedzi na fizyczne zagrożenia w regionach niestabilnych, coraz większą popularność zyskuje koncepcja „ambasad danych”. Są to centra danych zlokalizowane w obcym kraju, które przechowują zasoby cyfrowe innego państwa pod jego suwerenną jurysdykcją.

Model ten, wykorzystywany już przez Estonię i Monako w Luksemburgu, pozwala na zachowanie ciągłości cyfrowej państwa w przypadku katastrofy naturalnej, cyberataku lub konfliktu zbrojnego.

Choć Arabia Saudyjska już wprowadza odpowiednie zapisy prawne dla takich rozwiązań, budowa ambasady danych jest skomplikowana – wymaga dwustronnych umów i brakuje dla niej globalnych ram prawnych.

Ekonomiczne koszty wojny o dane

Transformacja infrastruktury AI w kierunku „cyfrowych twierdz” niesie ze sobą drastyczny wzrost kosztów dla biznesu.

Firmy są zmuszone płacić wysokie premie za ubezpieczenia od ryzyka wojennego, inwestować w wieloregionowe systemy odzyskiwania danych po awarii oraz budować utwardzoną infrastrukturę.

Prabhakar Posam z Transworld Group zauważa, że te koszty nie pozostaną bez wpływu na rynek – kaskadowo przełożą się na dostawców i klientów końcowych, co dla wielu mniejszych przedsiębiorstw może być ciężarem nie do udźwignięcia.

Sytuacja w Zatoce Perskiej pokazuje, że rządy i korporacje zintegrowały systemy wywiadowcze z infrastrukturą komercyjną tak głęboko, że ich rozdzielenie w warunkach trwającego konfliktu staje się niemal niemożliwe.

To sprawia, że bezpieczeństwo łańcucha dostaw i ciągłość operacyjna stają się wyzwaniami najwyższego rzędu w erze wojen wspieranych przez AI.