
Wiele było ku temu okazji, ale to co usłyszałem w czwartek przeszło już wszelkie możliwe granice. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że profil zapraszanych gości i ich poglądy są ściśle dobierane, dopasowywane do poglądów jego lub stacji.
Do rzeczy.
W czwartek Maślak najpierw zabłysnął oburzeniem, jak niektórzy piłkarze reprezentacji mogą się nie szczepić, a co gorsze, jest to opublikowane i to z adnotacją, że należy to przyjąć ze zrozumieniem. Maślak uważa, że to niepojęte, aby upubliczniać takie informacje, kiedy 50% Polaków jeszcze nie zdeklarowała chęci zaszczepienia.
Najlepiej nie publikować, milczeć, że niektórzy piłkarze nie są zainteresowani, a już skandalem według pana Maslaka jest uszanowanie tej decyzji.
To trzeba piętnować!!!Nie podejrzewam, że ma on złe intencje (choć nie wykluczam) – po prostu jest zafiksowany na pewnej idei w temacie szczepionek, epidemii, wirusa itp. Słyszałem to wielokrotnie z jego ust i jego gości.
Każdy, kto ośmiela się mieć inne poglądy jest foliarzem, płaskoziemcem, spiskowcem – albo gorzej. Na koniec Maślak wykazał się ordynarnym poczuciem humoru i wstawił płaskie teksty na temat chipów w szczepionkach i głupawy tekst swojego syna (niedaleko jabłko) o telefonach działających po zaszczepieniu dzięki wstawionym chipom. Żenujące.
Kilka godzin później audycja cenionego przeze mnie Cezarego Łasiczki. Gośćmi są trzy panie profesor – nie wiem od czego, bo nie słuchałem od początku – może socjologia. Jedna z nich, nie pamiętam nazwiska, wypowiada poważną deklarację, że ludzie niezaszczepieni powinni być pozbawieni 500 plus i 14 emerytury.
Z szyderstwem przyjmuje argumenty, które gdzieś zasłyszała że zaszczepieni mogą infekować innych – to dla niej niepojęte i absurdalne. No tak. I ja i ona widzimy te absurdy, tyle, że zupełnie gdzie indziej.
Autor; Roman Pleszyński
Photo by Fringer Cat on Unsplash





