
Artysta pierwszą maskę wydrukował na drukarce 3D bazując na swoich własnych rysach twarzy. Projekt wyszedł na tyle realistycznie że artysta postanowił iść za ciosem i rozszerzyć swoją ofertę na inne twarze. W tym celu wykorzystał zdjęcia spośród 100 osób które wzięły udział w projekcie.
Za prawa do użytkowania twarzy innej osoby zapłacił każdej z nich 40 tyś jenów czyli ok 1400 zł. Dodatkowo artysta zadeklarował każdej osobie która użyczyła mu swojej twarzy że otrzyma pieniężne „bonusy” za najpopularniejsze oblicze na sprzedaż.

Maski obecnie przedstawiają oblicza wyłącznie Azjatów, ale artysta zapowiedział że poszerzy ofertę o wizerunki Europejczyków i innych kontynentów. Nie brakuje jednak krytyki i oburzenia całym pomysłem. Pojawiają się głosy że jest to niebezpieczny proceder z oszukiwaniem i podszywaniem się za inną osobę która nie jest możliwa do wykrycia przez systemy nadzoru. Może to spowodować wzrost przestępstw i naruszeń prawa.
Mimo ogromnych kontrowersji projekt cieszy się dużym zainteresowaniem. Maski nie są tanie, za jedną trzeba zapłacić ok 3,5 tys złotych a chętnych nie brakuje.










zdjęcia; @shuheiookawara/instagram





