22 kwietnia 2021

Dania jako pierwsza w Europie cofa uchodźcom z Syrii pozwolenie na pobyt

Władze Danii realizują politykę zero osób ubiegających się o azyl. Decyzja ta jest argumentowana tym że “w niektórych częściach Syrii jest już bezpiecznie”. Już prawie 200 Syryjczykom odmówiono przedłużenia pobytu w Danii.

Już ok 200 osobom z Syrii nie pozwolono na przebywanie na terytorium Danii. Na ponowne rozpatrzenie sprawy czeka kolejnych 500 osób. Dania stoi na stanowisku, że niebezpieczeństwo w niektórych regionach Syrii nie jest już duże i Syryjczycy mogą spokojnie wracać do domu. 

Polityka rządu spotkała się z krytyką Duńskiej Rady do spraw Uchodźców. Powołując się na raporty ONZ oraz innych organizacji Rada stwierdziła, że brak walk w niektórych częściach kraju nie oznacza, że jest tam bezpiecznie.

„Duńska Rada ds. Uchodźców nie zgadza się z decyzją o uznaniu obszaru Damaszku lub jakiegokolwiek innego obszaru w Syrii za bezpieczny dla powrotu uchodźców – brak walk na niektórych obszarach nie oznacza, że ​​ludzie mogą bezpiecznie wrócić. Ani ONZ, ani inne kraje nie uznają Damaszku za bezpieczny ”.

Rząd nie podziela tej opinii. Charlotte Slente, sekretarz generalna Duńskiej Rady ds. Uchodźców, powiedziała, że ​​nowe przepisy Danii dla Syryjczyków są równoznaczne z „niegodnym traktowaniem”.

W Danii mieszka 5,8 miliona ludzi, z czego 500 000 to imigranci, a 35 000 to Syryjczycy.

Oprócz odebrania Syryjczykom zezwoleń na pobyt, rząd duński zaoferował także fundusze w wysokości około 22 000 funtów dla osób powracających dobrowolnie. W obawie o ich bezpieczeństwo w 2020 roku z oferty skorzystało jednak zaledwie 137 uchodźców.

Od czasu wybuchu wojny w Syrii w 2011 roku poszkodowanych osób jest już ponad 100 000. Według Human Rights Watch, arbitralne zatrzymania są powszechne na terenach zajmowanych wcześniej przez rebeliantów, które podpisały porozumienia pojednawcze z Damaszkiem.

Obszary objęte reżimem są niestabilne. Nie przeprowadzono żadnej odbudowy, usług takich jak woda i elektryczność a zeszłoroczny upadek syryjskiego funta spowodował, że ceny żywności wzrosły o 230%.  

Minister ds. Imigracji skomentował temat następująco: „Dania była otwarta i uczciwa od pierwszego dnia. Wyjaśniliśmy syryjskim uchodźcom, że ich zezwolenie na pobyt jest tymczasowe i że zezwolenie zostanie cofnięte, jeśli potrzeba ochrony przestanie istnieć”. – wyznał.

źródło: theguardian.com

Photo by M G on Unsplash