13 sierpnia 2021

Rząd Danii zdecydował o zniesieniu restrykcji związanych z pandemią koronawirusa

Zanosi się więc na powrót do normalnej rzeczywistości. Decyzja jest efektem porozumienia politycznego tamtejszego rządu i opozycji parlamentarnej z 10 czerwca.

Dania przygotowała wiele udogodnień. W takich obiektach jak np. kina czy muzea nie będzie trzeba okazywać tzw. „paszportu covidowego”, czyli potwierdzenia mówiącego o tym, że dana osoba jest zaszczepiona przeciw COVID-19.

Zniesiono również limity osób w sklepach, parkach rozrywki czy innych obiektach mieszczących do 500 osób. Limity nie będą również obowiązywały w środkach transportu publicznego.

Zmieni się również sposób prowadzenia zajęć lekcyjnych. Zarówno szkoły jaki uczelnie wyższe mają powrócić do nauczania stacjonarnego.

Pracownicy biurowi także powrócą do codzienności. Firmy jedna po drugiej podejmują decyzje o ponownym otwarciu biur dla swoich pracowników i zakończeniu pracy zdalnej. Proces ten ma odbywać się etapami, aby zapewnić im bezpieczny powrót.

W niepamięć poszły również maseczki ochronne. Nie trzeba będzie ich już nosić w miejscach, w których trudno o bezpieczny odstęp między ludźmi.

Łatwiej będzie również w przypadku organizacji imprez czy wesel. Limit osób przebywających  w lokalach został podniesiony do 100. Zmieniono również godziny otwarcia barów i lokali. Będą mogły one być otwarte do północy.

Zmieni się również dużo jeśli chodzi o wjeżdżanie i wyjeżdżanie z kraju.

Do Danii może wjechać każdy, kto jest zaszczepiony chociażby jedną dawką szczepionki Pfizer lub mRNA Spikevax (dawniejsza nazwa: Moderna) czy inną szczepionką znajdującą się na liście Europejskiej Agencji Leków. Jedna dawka jest tam bowiem traktowana jako cały proces szczepienia. Jedynym warunkiem jest upłynięcie 14 dni od jej przyjęcia.

Nie wszyscy są jednak zachwyceni tym pomysłem. Zdecydowana większość obywateli uważa to rozwiązanie za ogromny krok do przodu i cieszy się z powrotu do normalnego życia.

Przykładem innego punktu widzenia jest specjalista z dziedziny matematyki epidemiologicznej Viggo Andreasen, który uważa, że rozluźnienie restrykcji następuje w złym okresie czasu.

Jego najmocniejszym argumentem jest duża liczba zachorować na koronawirusa wśród młodych ludzi. Podkreśla, że to właśnie ta grupa najczęściej odwiedza miejsca pozbawione restrykcji i będzie to stwarzało zagrożenie.

Duński minister zdrowia, Magnus Heunicke odpowiada wszystkim niepewnym i negatywnie nastawionym: „Możemy otworzyć kraj, gdyż nadal stosujemy masowe testy oraz lokalne restrykcje.”.

Ten argument nie wszystkich jednak przekonuje. Jest to jednak na tyle kontrowersyjna decyzja, że niema co liczyć na stuprocentowe zadowolenie wszystkich mieszkańców.

Krok ze strony Danii rozbudził cień nadziei wśród mieszkańców innych krajów.

Autor; Natalia Malessa

___________________________