
„To zdumiewająca liczba publikacji – może być bezprecedensowa w historii nauki” – powiedziała Caroline Wagner, współautorka badania i profesor nadzwyczajny w John Glenn College of Public Affairs na Ohio State University.
„Prawie cała społeczność naukowa na całym świecie zwróciła uwagę na ten jeden problem”. Badanie zostało opublikowane online w czasopiśmie Scientometrics .
Naukowcy szukali artykułów związanych z koronawirusem w kilku naukowych bazach danych i odkryli, że od stycznia do połowy kwietnia 2020 r. powstało 4875 artykułów na ten temat. Liczba ta wzrosła do 44 013 do połowy lipca i 87 515 na początku października 2020 roku.
We wcześniejszym badaniu naukowcy odkryli, że Chiny i Stany Zjednoczone przewodziły światu w badaniach nad koronawirusem w pierwszych miesiącach pandemii.
Nowe badanie wykazało, że wkład Chin znacznie spadł po spadku wskaźników infekcji w tym kraju. Od 1 stycznia do 8 kwietnia chińscy naukowcy byli zaangażowani w 47% wszystkich światowych publikacji dotyczących koronawirusa. Od 13 lipca do 5 października liczba ta spadła do zaledwie 16%.
„Na początku pandemii rządy zasypywały naukowców funduszami na badania nad COVIDem, prawdopodobnie dlatego, że chcieli wyglądać, jakby reagowali” – powiedziała Wagner. „Może być tak, że gdy zagrożenie zmalało, spadło też finansowanie”.
Badanie wykazało, że wskaźnik współpracy międzynarodowej również nadal spadał. Częściowo powód był praktyczny: zakaz podróżowania uniemożliwiał naukowcom spotkania. To szczególnie zaszkodziło tworzeniu nowej współpracy między naukowcami, która prawie zawsze zaczyna się twarzą w twarz, powiedziała Wagner. Dodając, że mógł być też element polityczny, szczególnie we współpracy amerykańsko-chińskiej.
„Musimy znaleźć sposób na wznowienie tej współpracy, gdy wejdziemy w okres po COVID” – powiedziała Wagner. „Współpraca międzynarodowa ma kluczowe znaczenie dla przedsięwzięcia naukowego.”
Żródło; news.osu.edu
Photo by Charles Deluvio on Unsplash





