24 maja 2026

Naukowcy zaczipowali salamandry. Tak wygląda ochrona przyrody w XXI wieku

Naukowcy zaczęli znakować mikrochipami meksykańskie salamandry achoque, które są jedenymi z najrzadszych gatunków płazów na świecie.

Achoque, czyli Ambystoma dumerilii, to niezwykła salamandra żyjąca naturalnie tylko w jednym miejscu: jeziorze Pátzcuaro w meksykańskim stanie Michoacán.

Jest bliską krewną bardziej znanego aksolotla z Xochimilco. Podobnie jak on zachowuje przez całe życie cechy larwalne — ma zewnętrzne skrzela i wodny tryb życia.

Wygląda trochę jak stworzenie z baśni: delikatne, jasne, z „pióropuszami” skrzeli po bokach głowy. Ale za tym bajkowym wyglądem kryje się dramatyczna historia gatunku, który znalazł się na krawędzi wymarcia.

Według Chester Zoo achoque jest gatunkiem krytycznie zagrożonym i może liczyć zaledwie około 150 osobników żyjących w naturze, wszystkie w jeziorze Pátzcuaro.

To oznacza, że los całego gatunku zależy od jednego ekosystemu, jednej tafli wody, jednego regionu i jednej serii ludzkich decyzji. Jeśli jezioro zostanie zanieczyszczone, jeśli zabraknie w nim odpowiednich warunków, jeśli choroby albo obce gatunki ryb zniszczą populację — achoque może zniknąć z natury.

Właśnie dlatego naukowcy, pracownicy ogrodów zoologicznych, akademicy i — co szczególnie niezwykłe — dominikańskie zakonnice połączyli siły.

W ramach projektu ochronnego zaczipowano 80 salamander przebywających w kilku koloniach hodowlanych w Meksyku i Wielkiej Brytanii.

Mikrochip miał rozmiar mniej więcej ziarenka ryżu. Celem nie było stworzenie futurystycznego eksperymentu dla samej technologii, ale rozwiązanie bardzo praktycznego problemu: salamandry achoque są do siebie tak podobne, że trudno odróżnić jednego osobnika od drugiego.

A bez indywidualnej identyfikacji trudno monitorować ich zdrowie, przeżywalność, rozmnażanie i migracje.

To może brzmieć zabawnie: salamandra z mikrochipem, jak zwierzę domowe po wizycie u weterynarza. W rzeczywistości chodzi jednak o poważną zmianę w podejściu do ochrony przyrody.

Kiedy gatunek liczy nie tysiące, ale setki lub dziesiątki osobników, każdy z nich staje się ważny. Każda samica, każdy samiec, każde młode może mieć znaczenie dla przyszłości populacji. Mikrochip pozwala naukowcom wiedzieć, czy konkretny osobnik przeżył, czy rośnie, czy choruje, czy został ponownie odnaleziony w środowisku naturalnym.

To już nie jest ochrona „gatunku” w abstrakcji. To ochrona konkretnych, rozpoznawalnych istnień.

W testach metoda okazała się obiecująca. Według opisów projektu mikrochipy utrzymały się u 97,5 procent zwierząt i nie zaobserwowano negatywnego wpływu na ich zdrowie.

Dzięki temu obrońcy przyrody chcą wykorzystać tę technikę również wobec dzikich salamander żyjących w jeziorze Pátzcuaro. Plan zakłada, że schwytane osobniki będą identyfikowane, badane, a następnie monitorowane, aby lepiej ocenić rzeczywisty stan populacji.

Szczególnym elementem tej historii jest rola zakonnic. Przy klasztorze w Pátzcuaro od lat funkcjonuje kolonia achoque.

Siostry dominikanki opiekowały się tymi zwierzętami, zanim jeszcze świat nauki zaczął mówić o mikrochipach, DNA i krytycznie zagrożonych płazach.

Mongabay opisuje, że naukowcy wykorzystali w badaniu salamandry m.in. z kolonii prowadzonej przy klasztorze, a projekt połączył lokalną tradycję z nowoczesną biologią konserwatorską.

Historia achoque pokazuje też ciemną stronę nowoczesności. Gatunek nie znalazł się na skraju przetrwania dlatego, że „tak chciała natura”.

Zaszkodziły mu zanieczyszczenia, degradacja jeziora, presja człowieka, zmiany środowiskowe i obce gatunki. Jezioro Pátzcuaro, które przez wieki było domem dla tej salamandry, stało się pułapką.

A skoro człowiek przyczynił się do problemu, teraz próbuje go naprawić — za pomocą technologii, hodowli, badań i współpracy międzynarodowej.

W kwietniu 2026 roku władze stanu Michoacán poinformowały o wypuszczeniu 1000 salamander achoque do jeziora Pátzcuaro, co nazwano historycznym działaniem na rzecz ochrony gatunku.

To pokazuje, że projekt nie kończy się na laboratorium. Celem jest powrót zwierząt do środowiska, odbudowa populacji i przywrócenie równowagi tam, gdzie została naruszona.