
Nagrodę za reżyserię – ex-aequo z Pawłem Pawlikowskim, wyróżnionym za film „Ojczyzna” – otrzymali Javier Ambrossi i Javier Calvo za „La bola negra”.
Prawie 20 lat po Złotej Palmie za „4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni” (2007) Cristian Mungiu po raz drugi w karierze otrzymał najważniejszą nagrodę Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes. „Fiord” to także 11. zdobywca Złotej Palmy w katalogu Gutek Film, po takich tytułach jak „Parasite” Bonga Joon-ho czy „W trójkącie” oraz „The Square” Rubena Östlunda.
Reżyser Park Chan-wook, przewodniczący canneńskiego jury, wręczając nagrodę podkreślał, że w kinie ważne jest by mówić o rzeczach istotnych, aby zrozumieć, w jakim kierunku zmierza świat. (…) Film Cristiana Mungiu to sprzeciw wobec wszelkich form ekstremizmu. To przesłanie tolerancji, akceptacji i empatii.
Krytycy wskazywali na niezwykłą aktualność opowiedzianej historii, inspirowanej prawdziwymi wydarzeniami, o tym jak ekstremizm napędza ekstremizm. „Fiord” stawia pytanie o granice wolności oraz możliwość wyjścia poza własne przekonania i poczucie moralnej racji.
„Fiord” z Renate Reinsve i Sebastianem Stanem zachwycił nie tylko jury festiwalu w Cannes, branżę filmową – o czym świadczyły najdłuższe owacje tegorocznej edycji – ale także polską i zagraniczną prasę.
Międzynarodowe jury dziennikarskie przyznało mu nagrodę FIPRESCI dla najlepszego filmu Konkursu Głównego. Równolegle w zestawieniu portalu Pełna Sala, gromadzącego oceny polskich krytyków i krytyczek filmowych, „Fiord” uzyskał najwyższą wśród filmów konkursowych średnią 3,94.
Niezwykle inteligentny i wciągający film, którego siła polega na tym, że nie daje łatwych odpowiedzi, a jedynie stawia pytania o to, co jest dobre, a co złe. | Deadline
Cristian Mungiu jest jednym z najwybitniejszych myślicieli moralnych współczesnego kina.

Pełna niuansów refleksja na temat inności oraz tego, jak każdy, kto nie dostosowuje się do wartości społeczności, budzi nieufność.
W momencie, gdy media rozpisują się o nagrodzie za reżyserię dla Pawła Pawlikowskiego warto zauważyć, że ten sam laur – ex-aequo – otrzymała para hiszpańskich twórców, o których do tej pory nie było jeszcze szczególnie głośno.
Znani byli przede wszystkim z seriali, a nie z kina pełnometrażowego.
„La bola negra” Javiera Calvo i Javiera Ambrossiego to porywająca, epicka opowieść, której punktem wyjścia jest nowela Federico García Lorki o młodym mężczyźnie próbującym w 1932 wstąpić do elitarnego klubu w Grenadzie.
Film okazał się być jednym z najbardziej elektryzujących i poruszających tytułów festiwalowego konkursu. Odbierając nagrodę, twórcy mówili, że sztuka pozwala nam stawać się lepszymi ludźmi i mamy nadzieję, że nasz film poruszy również tych, którzy go zobaczą.





