21 grudnia 2020

Najbardziej poniżające i niewolnicze sposoby kontroli jednostki

Istnieją 2 poziomy wpływania na jednostkę: 1. Programowanie myślącej jednostki 2. Programowanie niemyślącej jednostki. Sposoby programowania są bardzo proste. Najskuteczniejszy sposób programują rodzice swoim dzieciom, tzw. ZGODA. Jednostka na wszystko musi dostać ZGODĘ, APROBATĘ - co tworzy schemat: ja nie potrafię podejmować samodzielnie decyzji. Na wszystko musi mieć zgodę od - nadzorcy. Jeśli zrobi coś samodzielnie - jest karana.

AD.1 Programowanie odbywa się od najmłodszych lat za pomocą przedszkola, szkoły, telewizji /radia, społeczeństwa do którego należą również rodzice jednostki. Taka jednostka ZADAJE PYTANIA. Porównując otrzymane odpowiedzi z rzeczywistością /doświadczeniami – zaczyna zauważać brak spójności systemu. Zaczyna się BRONIĆ co system nazywa BUNTEM. Bo w końcu jednostka nie chce się podporządkować. Taka jednostka jest bardziej rozwinięta na poziomach mentalno-duchowym.

AD.2 Programowanie odbywa się od najmłodszych lat za pomocą przedszkola, szkoły, telewizji /radia, społeczeństwa do którego należą również rodzice jednostki. Takiej jednostce grozi egzystencja mentalno-fizyczna. Najgorsze jest to, że ów jednostce WYDAJE SIĘ, że myśli samodzielnie. Nie zadaje pytań bo przecież otrzymywane instrukcje „pewnie są mądre i słuszne”.

Kolejnym etapem jest KONTROLA. Gdy już masz zgodę na coś to proces będzie kontrolowany. Dzięki temu jednostka nie wyjdzie poza ramy narzucone jej wcześniej i zrobi tylko to, czego chce kontrolujący.

Kolejnym sposobem jest POSŁUSZEŃSTWO. Wynika w powyższych. Masz słuchać i robić to co MUSISZ – czytaj: co każe Ci ktoś inny. W przeciwnym razie jesteś BUNTOWNIKIEM, którego trzeba ukarać. Kara ma odstraszyć innych od myślenia samodzielnego.

Rejestracja (kontrola) numeru telefonu, rejestracja (kontrola) auta, rejestracja w przychodni lekarskiej. Nakaz szczepienia, obowiązkowe badania, zakaz zażywania tego co się chce, zakaz palenia ogniska u siebie na podwórku, zakaz palenia papierosów w swojej knajpie, zakaz picia piwa w parku, pozwolenie na sprzedaż tego i owego.

Ubieranie się w odblaski, zapinanie pasów, zakazy, nakazy, ukazy, przykazy, nakaz oddawania 85% zarobków – podatki, płać ZUS niezależnie od tego czy masz z czego czy nie, zdobądź pozwolenie na zbudowanie domu, pozwolenie na łowienie ryb, pozwolenie na jeżdżenie autem, pozwolenie na studnię, nakaz chodzenia w narzuconych strojach, obowiązek udowadniania skąd i ile zarobiłeś – ścisła kontrola nad tym, płać za auto, za wodę, za deszcz…”

Zdjęcie autorstwaNeONBRAND naUnsplash

A jednym z najbardziej poniżających i niewolniczych sposobów kontroli jednostki jest… narzucona ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZBIOROWA. Polega ona na tym, że jeśli jakaś jednostka zrobi coś co nie jest po myśli NADZORCY wtedy jest karana cała grupa. To pobudza proces niezgody i agresji w grupach. A jeszcze lepiej gdy nadzorca daje nagrody za „donoszenie” na innych członków grupy.

Niewolnik – tak określić można mentalność o jakiej piszę. W tej grupie najwięcej jest nieporozumień, kłótni, agresji, nienawiści, negatywu emocjonalnego, podziałów, jadu, hejtu, zazdrości, zawiści, złorzeczeniem, chciwości… czyli tego wszystkiego czym charakteryzuje się… ciemna strona mocy.

Jak temu zaradzić? Około 85% Polaków wykazuje mentalność niewolniczą. Pozostaje ok. 15% myślących samodzielnie. I to ich wielkie zadanie. Wpływać na te 85% – programować odwrotnie. Wskazywać, wyjaśniać, tłumaczyć.

Żyjemy w czasach gdzie coraz bardziej te dwa bieguny kontrastują ze sobą. Coraz bardziej się oddzielają od siebie – to wspaniale! Dzięki temu kontrastowi będzie lepiej widoczne to, co do tej pory było mętne i słabo wyróżniało się w tłumie. Dzięki temu jest coraz bardziej jasne KTO JEST KIM. Coraz więcej „udawaczy” jest demaskowanych a tym samym coraz więcej PRAWDZIWYCH ŚWIADOMYCH wychodzi na pierwszy plan.

Jesteśmy na etapie „czyśćca”. Tu wszystko staje się jasne i klarowne. Ale pamiętajcie – nic nie dzieje się samo. Te 15% świadomych ma decydujący wpływ na całość. Więc gromadźmy się, łączmy w grupy by wzmocnić działania i uświadamiajmy aby rozświetlać płomieniem ciemność, która mocno się rozpanoszyła.

I ktoś powie: no ale 85 jest większe od 15. Więc jest szansa na zmiany?

Odpowiadam: czy jeden płomień zapałki nie jest w stanie rozświetlić kilkukrotnie większą przestrzeń ciemności w pokoju? Czy kilkanaście zapałek nie oświetli jeszcze większej przestrzeni? Czy kilkadziesiąt – kilkaset zapałek nie pokona wielokrotnie większej i głębszej ciemności?

Rozpalajcie więc jasność gdzie się da, rozświetlajcie przestrzeń w jakiej istniejecie.

I jeszcze jedno – nie macie WALCZYĆ z ciemnością… bo przegracie. Wy macie ją oświetlać – wtedy ona sama znika.

Autor; Grzegorz Cieślik

__________________________