30 grudnia 2020

Od kogo bierzesz rady i wskazówki w swoim życiu?

Powiedz mi, jak to jest, że kiedy chcesz coś załatwić w banku, udajesz się do specjalisty i uważnie śledzisz napisy na plakietkach, im wyższy stopniem specjalista, tym lepsze wrażenie i poczucie, że zostaniesz obsłużony odpowiednio…I jak to jest, że gdy idziesz do urzędu, robisz dokładnie to samo. Najlepiej, gdybyś mógł, to rozmawiałabyś z urzędnikiem najwyższego szczebla, menagerem lub kierownikiem. I jak idziesz do lekarza to też szukasz takiego, co specjalizuje się w Twojej dolegliwości… Nie pójdziesz do ginekologa, gdy masz złamaną nogę, prawda?

A więc…Powiedz mi, dlaczego, gdy chcesz rady w życiu osobistym, to szukasz pomocy u znajomych, rodziny i przyjaciół? Czy ich życie, osób, które udzielają Ci rad, jest właśnie takim życiem, jakie chcesz mieć? Czy ich związki, wybory, decyzje sprowadziły ich do miejsca, w którym i Ty chcesz być? Bo… pewnie wiesz, że prosząc ich o rady, otrzymujesz dokładne wskazówki, jak znaleźć się w miejscu, w którym oni są? Czyż nie?

No właśnie…To teraz posłuchaj, co chcę Ci powiedzieć. Bo wiele razy i ja robiłam to, co Ty robisz. Pytałam innych o zdanie w ważnych dla mnie tematach. Radziłam się innych w ważnych dla mnie kwestiach życiowych, choć żadna z tych osób, które rad udzielały, nie była specjalistą w danej dziedzinie. Co więcej… ich życie dalekie było od tego, które ja chciałam wieźć.

Dlaczego tak robiłam? Być może z tego samego powodu, z którego Ty to robisz…Bo nie ufałam sobie…Nie ufałam, że mogłabym podjąć właściwą decyzję opierając ją tylko na własnym odczuciu. Nie wierzysz, że ta decyzja byłaby dobra i właściwa. I bałam się… Oceny, że ktoś powie mi te magiczne: „A nie mówiłem…?” Więc wolałam mieć kogoś, na kogo potem będę mogła zrzucić odpowiedzialność i powiedzieć to jego wina, że to on mi tak doradził.

Ale w efekcie końcowym to ja siedziałam w cz… d…, a nie ten, co doradza. Tak samo jest z Tobą! To Ty budzisz się rano w życiu, które nie jest takim, jakim pragniesz by było, a nie ten, co doradza. Ten, co daje Ci wskazówki, rozłoży ręce na Twoją skargę i zażalenie, i powie: trzeba było samemu decydować, a nie przychodzić do mnie. Bo nawet w bankach i urzędach najwyżsi specjaliści mają klauzulę, że nie odpowiadają za Twoje decyzje, że owszem, doradzą, ale nie będą ponosić odpowiedzialności za to, jaką ostatecznie decyzję podjąłeś.

A Ty, co robisz? W tych ważnych momentach? Oddajesz swoje życie i siebie w ręce człowieka, który jest w miejscu, w którym Ty być nie chcesz….A wszystko dlatego, że nie ufasz sobie. Że nie wierzysz…Pozwól więc, że pomogę Ci to zmienić! Że poprowadzę Cię w kierunku takim, gdzie przestaniesz radzić się innych. I, gdzie nie będziesz żadnych rad potrzebował, by podjąć decyzje, bo doskonale będziesz wiedział, co zrobić, a gdy pojawi się „nie wiem” będziesz wiedział jak z tym „nie wiem” sobie poradzić.

Nauczę Cię, jak wsłuchać się w siebie, jak dotrzeć do swojego wewnętrznego prowadzenia, jak zacząć ufać sobie i temu, co pojawia się jako głos Twojej intuicji. Pozwól, że pomogę Ci dotrzeć do Ciebie PRAWDZIWEGO! Byś przypomniał sobie, KIM naprawdę JESTEŚ!

Autor; Sylwia Pupek

___________________________