10 stycznia 2021

Koniec wolności słowa w internecie - konto Donalda Trumpa na Twitterze zawieszone na stałe

W środę, 06.01 Amerykański Kongres zebrał się aby ogłosić wygraną Joe Bidena w wyborach prezydenckich. Obrady zostały jednak zakłócone przez zwolenników Trumpa którzy wtargnęli do Amerykańskiego Kongresu. Z opublikowanych zdjęć wynika że demonstranci robili sobie zdjęcia w fotelach kongresmenów, wybijali szyby, rozrzucali dokumenty. Doszło także do starć ze służbami ochrony. W wyniku zaistniałej sytuacji zmarło pięć osób.

Portal społecznościowy Twitter na stałe blokując prywatne konto Trumpa obserwowany przez 88 mln użytkowników stwierdził – ” Po dokładny przeanalizowaniu ostatnich tweetów z konta Donald Trump i otaczającego ich kontekstu na stałe zawiesiliśmy konto z powodu ryzyka dalszego podżegania do przemocy” – czytamy w komunikacie opublikowanym przez serwis.

W trakcie zamieszek, do których doszło na Kapitolu, Twitter zablokował prywatny profil Trumpa czasowo, wysyłając ostrzeżenie że kolejne naruszenia zasad portalu na prezydenckim koncie, będą skutkowały jego bezterminowym zawieszeniem, zdaniem portalu ostrzeżenie przez Trumpa zostało zignorowane. Trump został także czasowo usunięty z Facebooka i instagrama.

Alternatywa dla Twittera czyli Parler w wyniku nie wdrożenia cenzury na wzór Twettera został skasowany ze sklepu z aplikacjami Google na telefony na Androidzie.

Konta innych ważnych osób również zniknęły, między innymi gen. Michaela Flynn’a.

Z apelem do największych firm technologicznych wystąpiła żona Baracka Obamy – Michelle Obama aby Trump został na stałe zbanowany na największych portalach. – „Najwyższy czas aby firmy z Doliny Krzemowej przestały umożliwiać to potworne zachowanie a nawet poszły dalej niż dotychczas poprzez trwałe zbanowanie tego człowieka na ich platformach i wprowadzenie takich polityk aby zapobiegały wykorzystaniu ich technologii przez narodowych przywódców do podsycania insurekcji”

Twitter dla Donalda Trumpa był jednym z najważniejszych metod komunikacji ze swoimi wyborcami. Trump prowadził za jego pomocą kampanię wyborczą, omawiał również tematy polityczne. Jego ostatnie tweety dotyczyły przede wszystkim sfałszowania wyborów prezydenckich i to właśnie one były przyczyną ostrzeżeń o blokadzie konta przez administratora serwisu Twetter.

W jednym ze swoich ostatnich wpisów Trump poinformował, że nie pojawi się na inauguracji prezydenta 20 stycznia. Będzie to pierwszy taki przypadek od 152 lat.

Trwa wojna z wolnością słowa w internecie, prawem do wyznawania wiary, poglądów politycznych, opinii.

Pod płaszczykiem sterowanej politycznie pandemii nęka się ludzi nie poddających się tyranii nowej formie komunizmu która właśnie nadchodzi. Rozhisteryzowani i omanieni propagandą ludzie czołgają się na kolanach przed wirusem, dając zamknąć sobie usta kagańcem, poddając się internowaniu, pozbawiając prawa do ochrony zdrowia, edukacji, kultury. Bezmyślnie przyjmując wszystko co powie telewizor. Na razie wolno tylko wydawać pieniądze z marketach z kapitałem zagranicznym choć i to nie wiadomo kiedy się skończy. Pomału okrada się nas z najważniejszych podstawowych ludzkich praw. Ogłupiając i oszukując jednocześnie że to wszystko dla naszego dobra.

Witamy w nowym autorytaryzmie wielkich korporacji informatycznych („Big Tech”).

Autor; K.M

__________________________