• PROTEST

28 listopada 2020

Nagi protest aktywistek przeciw przemysłowi odzieżowemu we Wrocławiu

Aktywistki i aktywiści z Extinction Rebellion Wrocław przykleili się w do witryny wrocławskiego HM, by przy okazji Czarnego Piątku zaprotestować przeciwko przemysłowi odzieżowemu. Ciała zasłonili kartkami z napisami najlepiej oddającymi cel ich akcji.

foto;Extinction Rebellion Wrocław

Rzeczywistą ceną, jaką płacimy za zyski wielkich koncernów, jest kryzys klimatyczny, postępująca degradacja środowiska i łamanie praw człowieka, w tym głównie kobiet i dzieci, w krajach Globalnego Południa. W tym sensie nazwa „czarny piątek” ma głęboki sens, bo nasza przyszłość rysuje się w ciemnych barwach – mówi Magda, aktywistka XR.

Uczestniczące w akcji kobiet podkreślają, że ważne było dla nich także zwrócenie uwagi na sytuację kobiet w przemyśle odzieżowym oraz rolę kobiecego ciała w kulturze. – Przemysł odzieżowy istnieje dzięki symbolicznej i materialnej opresji wobec kobiet. Odmawiamy udziału w tym spektaklu i używamy naszych ciał jako narzędzi protestu. Tylko one nam pozostały – tłumaczy Zofia, aktywistka XR.

foto;Extinction Rebellion Wrocław

Kierownictwo wezwało na miejsce policję, a sklep został zamknięty dla klientów. Ostatecznie protestujący po dłuższym czasie odkleili się samodzielnie. Wszystkie osoby powołały się na akt obywatelskiego nieposłuszeństwa i odmówiły składania wyjaśnień na miejscu. Otrzymały więc pouczenia i wezwania na przesłuchanie.

A ja przypominam, że branża modowa to zło m in. z tych powodów;
1. Mniej niż 1% materiałów używanych do produkcji odzieży jest poddawanych recyklingowi i przerabianych na nowe ciuchy.
2. Przemysł tekstylny emituje więcej dwutlenku węgla niż linie lotnicze i przemysł morski razem wzięte.
3. Ok. 20% zanieczyszczeń wody na świecie to ścieki z produkcji i wykańczania tekstyliów.

TAK, SZYBKA MODA NISZCZY NASZĄ PLANETĘ

Szybka moda to zło wcielone. Swe szpony wbija boleśnie, wykrwawiając ludzi i planetę do ostatniej kropli krwi i wody. Jeśli szukacie więc dobrych powodów, by porzucić sieciówki, oto kilka z nich:

– Mniej niż 1% materiałów używanych do produkcji odzieży jest obecnie poddawanych recyklingowi w celu wyprodukowania nowej odzieży,
– Co stanowi roczną stratę w wysokości 500 mld dol. dla branży modowej.
– Przemysł tekstylny emituje więcej dwutlenku węgla niż linie lotnicze i przemysł morski razem wzięte.
– Około 20% zanieczyszczenia wody na całym świecie to ścieki powstające przy produkcji i wykańczaniu tekstyliów.

Gdyby każdy z ludzi kupił w tym roku jeden używany ciuch zamiast nowego, to tak jakbyśmy na całym świecie:
– Oszczędzili 66 mln drzew.
– Wzięli 1,25 mld mniej prysznicy.
– Wysłali na wysypisko 18 700 mniej wypełnionych ciężarówek.

Dlatego olejmy sieciówki. I lejmy złotówki na lumpeksy. Jak ja całe 5 zł za spodnie.

Albo nie lejmy złotówek w ogóle. Jak ja za koszulę, którą zgarnąłem z grupy „uwaga, śmieciarka jedzie” na Facebooku.

Satysfakcja, że olało się sieciówki w słusznej sprawie – bezcenna

Autor; Szymon Bujalski https://www.facebook.com/SzymonBujalskiDziennikarz
—–
Źródła: * Dane od adiunkt Hyejune Park i prof. Cosette Marie Joyner Armstrong z wydziału sprzedaży mody na Oklahoma State University.
** Dane z Green Story Inc. Environmental Study.